Mój piesek jest dla mnie wszystkim. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Cieszę się bardzo, że moi rodzice po długich namowach zgodzili się te 4 lata temu, aby zamieszkał z nami nowy lokator.
Tobi, bo tak się wabi mój słodziak, jest bardzo grzecznym i posłusznym pieskiem. Nigdy nie sprawiał nam kłopotów. Kiedy był jeszcze malutki to już rozumiał, że nie wolno nic niszczyć (oprócz jego własnych zabawek ;)). Jest bardzo mądry. W kilka dni pojął jak wykonywać zadane mu sztuczki. Uważam również, że jest najwspanialszym psiakiem pod słońcem.
Myślę, że warto było przez wiele dni błagać rodziców o zgodę. W zamian otrzymałam wielką miłość i ogromne zaufanie.
Ale jest jeszcze coś co chciałam przy okazji tego postu napisać. Ludzie błagam Was o jedno: jeśli zabierzecie pieska do swojego domu, a więc sprawicie, że Wasz dom stanie się również jego domem to nie traktujcie tego zwierzaka jak zabawki, bo nią nie jest. Bądźcie odpowiedzialni za niego do ostatnich dni jego życia, a nie wyrzucajcie jak śmiecia, bo on tez czuje. On Wam zaufał, więc Wy powinniście go kochać jak własne dziecko. Kiedy widzę bezdomnego pieska to serce mi się kraja, a więc co musi czuć sam piesek, któremu to się przytrafiło?
OBDARZCIE TE ZWIERZĘTA MIŁOŚCIĄ, A UWIERZCIE ONE ZROBIĄ TO SAMO, ALE ZE ZDWOJONA SIŁĄ. ZAUFAJCIE IM A ONE ZAUFAJĄ WAM. <3
Macie tu kilka zdjęć mojego skarbka :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz